Materiały dla rodziców

WSPARCIE PSYCHOLOGICZNE

Uprzejmie informujemy, że SPZOZ w Pniewach i SPZOZ w Tarczynie oferuje pomoc psychologiczną w ramach NFZ bez konieczności posiadania skierowania od lekarza dla osób potrzebujących wsparcia.

Od niedawna posiadamy nowy kontrakt z NFZ, a tym samym nową Poradnię Psychologiczną dla Dzieci i Młodzieży. Otaczamy opieką wszystkie dzieci – od tych najmłodszych do młodzieży, aż do 21 roku życia.

Zapraszamy w celu konsultacji, diagnozy i terapii w zakresie:
 stanów depresyjnych
• braku chęci i motywacji
• lęków
• niekontrolowanych napadów złości i agresji
• problemów z odżywianiem
• silnych wahań nastroju
• traum (np. po śmierci bliskiej osoby)
• problemów w relacjach rówieśniczych

Dodatkowo mając świadomość, że obecna sytuacja na świecie także wpływa na psychikę dzieci i młodzieży oraz rodziców zadbajmy o wsparcie psychologiczne swoich podopiecznych oraz swoją.

Prosimy wszystkie osoby które mają chęć porozmawiać z wykwalifikowanym terapeutą o kontakt do Rejestracji pod nr tel. 500-398-833. Można umówić się na wizytę osobistą lub teleporadę.

Po konsultacjach/poradach jest możliwe rozpoczęcie terapii u psychologa albo psychoterapeuty.

Konsultacje odbywają się praktycznie z dnia na dzień, najpóźniej w przeciągu kilku dni.

————————————–

Zaburzenia lateralizacji a niepowodzenia szkolne

Opracowała: Sylwia Malinowska

Pojęcie lateralizacji określa zjawisko przewagi funkcjonalnej jednego z występujących w parach narządu ruchu lub organu zmysłu, związane z dominacją prawej lub lewej półkuli mózgowej.[1] Większość szlaków nerwowych, łączących narządy ruchu i organy zmysłów z mózgiem, krzyżuje się i prowadzi do jego przeciwnej  półkuli. Całkowicie skrzyżowane są drogi ruchowe i czuciowe. Oznacza to, że za ruchy i czucie prawej strony ciała odpowiada półkula lewa i analogicznie, za czynności lewej strony, półkula prawa.

Prawidłowy przebieg procesu lateralizacji zależy od stanu dojrzałości tkanki mózgowej. Proces ten postępuje równolegle do dojrzewania centralnego układu nerwowego.[2]

Zwykle rozpoczyna się już w wieku niemowlęcym. Z końcem tego okresu zazwyczaj jedna z rąk osiąga przewagę funkcjonalną. W okresie przedszkolnym zaznacza się dominacja ręki,  ucha i pola widzenia. Dominacja czynności ruchowych ustala się do 6 roku życia. Od 7 roku wzrasta przewaga powierzchni lewej półkuli mózgu, sprzyjająca ustaleniu się lateralizacji prawostronnej, to znaczy dominacji funkcjonalnej narządów i organów znajdujących się po prawej stronie ciała. Ostatecznie proces kończy się na przełomie młodszego i starszego wieku szkolnego. Pełną dojrzałość anatomiczną i fizjologiczną układ nerwowy człowieka osiąga w wieku około 20 lat.

Wyraźnie ustalona lateralizacja określana jest jako jednorodna. Lateralizacja niejednorodna może mieć postać skrzyżowanej, gdy np. wyraźna praworostronność współwystępuje z lewoocznością lub lewonożnością, bądź nieustalonej, gdy brak jest wyraźnej dominacji. W tym drugim przypadku ma miejsce oburęczność, obunożność, obuoczność itp.

Prawidłowy rozwój lateralizacji ma istotne znaczenie dla właściwego rozwoju ruchowego, intelektualnego i emocjonalnego. Zaburzenia, które mogą w jego przypadku wystąpić dotyczą: tempa rozwoju, modelu oraz podłoża neurofizjologicznego.

Za nieprawidłową uznaje się lateralizację nieustaloną po 10 roku życia. Dzieci, u których dojrzewanie w zakresie stronności ruchowej jest opóźnione, zwykle cierpią również z powodu opóźnienia rozwoju ruchowego i napotykają liczne trudności w nauce.

Z opóźnieniem wiążą się także zaburzenia orientacji przestrzennej.  Brak dominacji utrudnia poznanie pojęć lewej i prawej strony. Dziecko nie potrafi wskazać prawej ręki, nogi, oka itp.

Ukształtowanie się niewłaściwego modelu lateralizacji prowadzi do pojawienia się znacznych trudności w nauce czytania i pisania. Występują one przede wszystkim u uczniów z lateralizacją nieustaloną oraz lewostronnych. [3]

W przypadku lateralizacji skrzyżowanej trudności spowodowane są głównie zaburzeniami współdziałania ze sobą poszczególnych kończyn i narządów percepcyjnych organów parzystych. Szczególnie uciążliwy jest brak właściwej koordynacji wzrokowo-ruchowej. Ujawnia się podczas czytania, pisania i rysowania. Przy czytaniu występują zmiany wiodącej roli oczu. Powoduje to opuszczanie sylab, wyrazów, a także zmianę kolejności liter. Ponadto zauważalne są zaburzenia orientacji kierunkowej, np. mylenie liter o odwrotnym kształcie, odwracanie kształtów liter i cyfr, czyli inwersja statyczna[4] oraz przestawianie kolejności liter i cyfr, czyli inwersja dynamiczna. Efektem jest chaotyczne pismo, w którym występują lustrzanie odbite litery, zmieniona kolejność liter w sylabach i sylab w wyrazach.

W obszarze lateralizacji nieustalonej wyróżnia się dwie grupy: obustronność pierwotną i wtórną. Obustronność pierwotną charakteryzuje zwykle niska sprawność motoryczna, zarówno w zakresie szybkości i precyzji, jak i wzajemnego współdziałania ruchów. Jest  najmniej korzystnym modelem stronności. Właściwa organizacja ruchów wymaga bowiem zróżnicowania roli ręki prawej i lewej podczas wykonywania czynności. U dzieci obustronnych występuje brak  dominacji bądź jej konflikt, jeżeli wymuszone jest przeuczenie na rękę prawą. Sprawność motoryczna w przypadku oburęczności pierwotnej jest znacznie niższa niż u dziecka silnie zlateralizowanego. Ponadto występują opóźnienia rozwoju ruchowego. W efekcie, u dzieci z obustronnością pierwotną, pojawiają się znaczne trudności w czytaniu, pisaniu i wykonywaniu czynności wymagających manualnej precyzji.

Oburęczność wtórna wynika natomiast z wieloletniego treningu ręki niedominującej, podejmowanego przez osoby wykonujące zawód wymagający podobnej precyzji obu rąk, np. pianistów, chirurgów itp. Podjęcie takiego treningu po 9 roku życia nie powinno powodować trudności w nauce. Zaburzenia przebiegu procesów lateralizacji, polegające na mieszanej dominacji, Orton określił terminem strephosymbolią.[5]

Lewostronność, czyli także leworęczność nie jest odchyleniem od normy w sensie klinicznym. Podstawową trudność z nią związaną stanowi natomiast nauka pisania. Pismo dostosowane jest bowiem do prawej ręki. Dzieci leworęczne pisząc, zasłaniają sobie tekst oraz mają trudności z właściwym ułożeniem ręki. Wpływa to na poziom graficzny ich pisma. Ponadto zwykle czynność tą wykonują wolniej niż pozostali i nie nadążają za resztą grupy.

Oprócz powyższych trudności, u dzieci pierwotnie obustronnych i z patologiczną leworęcznością mogą występować zaburzenia orientacji w lewej i prawej stronie schematu ciała i przestrzeni. Mają również trudności z orientowaniem w przestrzeni kształtów i figur geometrycznych. Szczególny problem sprawia odtwarzanie kształtów asymetrycznych, a więc takich, w których strony prawa i lewa różnią się od siebie.

Zaburzenia lateralizacji, poza bezpośrednimi trudnościami w opanowaniu materiału, mogą wywoływać równie istotne negatywne następstwa psychologiczne. Dziecko może utracić wiarę w siebie, jego osobowość może ulec deformacji. Szczególne znaczenie może tu mieć niekorzystne w młodszym wieku szkolnym poczucie odmienności i konieczność dostosowania się do obowiązujących w społeczności standardów. Wrażenie takie bardzo często podtrzymywane jest przez rodziców pragnących przełamania wykształconego u dziecka modelu lateralizacji poprzez wymuszone ćwiczenie prawej ręki. Do pewnego stopnia, z uwagi chociażby na dostosowanie  pisma do prawej ręki, są to działania słuszne. W przypadku, gdy lateralizacja lewostronna jest jednak silna nie należy przeciwdziałać, a wręcz przeciwnie, utrwalać dziecko w przekonaniu, że jego umiejętności nie są gorsze od pozostałych. Dobrze obrazuje ten pogląd zasada przytoczona przez R. Zazzo: „Ogólnie przyjętą zasadą jest dążenie do dopomożenia dziecku w osiągnięciu prawidłowej lateralizacji. Jeżeli lateralizacja jest niezdecydowana lub też nieznacznie lewostronna, należy dziecko przyuczać do praworęczności. Ale – w przypadku najmniejszych choćby zaburzeń – należy naukę przerwać lub też ewentualnie powrócić do lateralizacji lewostronnej po zasięgnięciu opinii specjalisty.”[6]

[1] Skibińska H., Praca korekcyjno-kompensacyjna z dziećmi mającymi trudności w nauce czytania i pisania, Wydawnictwo Akademii Bydgoskiej, Bydgoszcz 2001, s. 115

[2] Bogdanowicz M., Leworęczność u dzieci, WSiP, Warszawa 1998, s. 36

[3] Skibińska H., Praca korekcyjno-kompensacyjna z dziećmi mającymi trudności w nauce czytania i pisania, Wydawnictwo Akademii Bydgoskiej, Bydgoszcz 2001, s. 117

[4] Bogdanowicz M., Leworęczność u dzieci, WSiP, Warszawa 1998, s. 88

[5] Brejnak, Dysleksja w teorii i praktyce, Warszawski Oddział Polskiego Towarzystwa Dysleksji Oddział Terenowy nr 1, Warszawa 1999

[6] Zazzo R., Rozważania dotyczące zagadnienia lateralizacji oraz próby do jej określania,  WSiP, Warszawa 1998, s. 8

————————————————————————————-

Jak wytrzymać całą rodziną na małej powierzchni? –
wskazówki dla nieco zniecierpliwionych rodziców.

Opracowała: Anna Kuchciak Psycholog PPP

Mimo, że trudno to sobie wyobrazić nie tylko rodzice z dziećmi muszą mieścić się na małej lub zamkniętej powierzchni w ramach obowiązującej zasady ZOSTAŃ W DOMU. Są bowiem tacy, którzy przymus przebywania w grupie na małej powierzchni wybierają dobrowolnie, a wręcz czują się nim wyróżnieni. Mamy na myśli astronautów (!), którzy wiele tygodni, a niejednokrotnie miesięcy spędzają na statku kosmicznym razem z innymi uczestnikami wyprawy.

W trosce o ich zdrowie psychiczne i komfort życia w ekstremalnych warunkach psychologowie NASA opracowali kodeks (standard zachowań) obowiązujący na czas podróży w nieznane. Niby piszemy tu o dalekim kosmosie, ale nasz dom to też taki mikrokosmos, więc może warto wypróbować kilka z poniższych zasad (bądź co bądź opracował je nie byle kto, tylko zespół amerykańskich specjalistów z NASA) i zastosować w domu?:

  • Współdziałaj a nie rywalizuj.
  • Szukaj rozwiązań a nie problemów.
  • Dostosuj swój sposób bycia do nowego środowiska.
  • Jasno rozdzielaj zadania i wyznaczaj cele.
  • Dawaj przykład.
  • Wskazuj kierunek.
  • Zachęcaj.
  • Rozmawiaj, gdy coś idzie nie tak.
  • Zadawaj pytania.
  • Zachowaj spokój w czasie konfliktu.
  • Szanuj obowiązki innych.
  • Dostrzegaj zaangażowanie.
  • Okazuj cierpliwość i szacunek.
  • Zgłoś się na ochotnika do wykonywania nieprzyjemnych zadań.
  • Oferuj i przyjmuj pomoc.

Z myślą o sobie i pozostałych członkach rodziny proponujemy wybrać kilka zasad i spróbować je stosować. My zaczynamy od „dawaj przykład” oraz „szukaj rozwiązań a nie problemów”.

Powodzenia, zespół PPP.


————————————————————————————————-

“Kinezjologia edukacyjna w praktyce szkolnej”

Opracowała: Sylwia Malinowska
Pedagog Korekcyjny

Dziecko odbiera informacje za pomocą wszystkich swoich zmysłów  już od pierwszych chwil życia. Uczy się, jak rozumieć otaczającą je rzeczywistość i  oswaja się z nią. Poznaje świat poprzez obserwację wzrokową, słuchanie dźwięków, poruszanie się w przestrzeni. Uczy się poprzez własne emocje, na początku najprostsze jak radość bądź smutek będące efektem właśnie odbieranych bodźców. Dzięki tym bodźcom nabywa kolejne doświadczenia. Odnoszone sukcesy manualne wzmacniają u dziecka poczucie radości i szczęścia. Reakcje ciała są spójne z emocjami i reakcjami umysłu. Dlatego możemy twierdzić, że od samego początku rozwój fizyczny i intelektualny dziecka są silnie zintegrowane.
Zdarza się jednak że rodzice, obserwując swojego potomka, odbierają niepokojące sygnały. Zauważają opóźnienia rozwojowe – zaburzenia percepcji wzrokowej, słuchowej czy ruchowej, kłopoty z zapamiętywaniem, bądź utrzymaniem koncentracji uwagi. Opóźnienia przejawiają się niską sprawnością ruchową, trudnościami w nauce pisania, czytania, liczenia itp.

Niestety naturalny rozwój dziecka rozpoczynającego naukę w przedszkolu albo w szkole może zostać zaburzony lub zahamowany pod wpływem wielu różnych czynników. Już współczesne warunki kształcenia stanowią jedną z wymienianych w literaturze przyczyn. Postęp cywilizacyjny powoduje, że zdobywanie wiadomości i umiejętności wymaga od ucznia coraz bardziej wytężonej pracy umysłowej. Jednocześnie dostępność takich alternatyw jak telewizja, komputer czy internet prowadzi do zanikania zainteresowania uczniów jakąkolwiek aktywnością fizyczną. Obciążenie psychiczne, przy znikomym wykorzystaniu relaksacyjnych właściwości ruchu, zdecydowanie nie sprzyja łatwemu i radosnemu przyswajaniu wiedzy. Rosnące wymagania i ciągła kontrola prowokują u dziecka lęk i stres. Uczeń obawia się niepowodzenia w szkole oraz sprawienia zawodu rodzicom, którzy przecież liczą na dobre efekty. Opisany stan psychiczny dziecka może doprowadzić do znacznego ograniczenia rozwoju intelektualnego, twórczości, radości i spontaniczności.

Dlatego chciałabym poświęcić dalszą uwagę jednej z metod przeciwdziałania oraz wsparcia uczniów narażonych na opisane zagrożenia. Jest nią metoda Kinezjologii Edukacyjnej Paula E. Dennisona, nazywana również Gimnastyką Mózgu. Gimnastyka Mózgu służy wspieraniu uczniów przeżywających stres, ale również stymulowaniu właściwego rozwoju i usprawnianiu zdobywania przez dziecko wiadomości i umiejętności.
Twórca Kinezjologii Edukacyjnej, Paul E. Dennison w dzieciństwie był dyslektykiem. Ten fakt niewątpliwie przyczynił się do aktywnego poszukiwania metody, która mogłaby pomóc mu w napotkanych trudnościach. I udało się. Dennison odkrył, że ruch fizyczny może zostać wykorzystany do skutecznego wsparcia rozwoju i uczenia się. Opracował zestaw ćwiczeń, prostych skoordynowanych ruchów oczu, rąk oraz nóg, aktywizujących równomiernie obie półkule mózgowe. Zgodnie z metodą Dennisona, przy pomocy odpowiednich ruchów i dotyku stymuluje się poszczególne ośrodki oraz obszary mózgowia, aktywizuje i tworzy nowe połączenia pomiędzy nimi i w ten sposób usprawnia ciało, uaktywnia układ nerwowy, rozładowuje napięcie mięśni, zwiększa energię życiową i poprawia zdolność człowieka do funkcjonowania w otaczającej rzeczywistości.

Oprócz ćwiczeń, ważnym elementem terapii metodą Dennisona jest picie niegazowanej wody, która istotnie wpływa na uzyskiwane efekty. Dzieje się tak, ponieważ woda zapewnia optymalny transport tlenu dla układu nerwowego i stymuluje budowanie połączeń pomiędzy komórkami nerwowymi. Ma ona więc znaczenie dla prawidłowego i sprawnego przebiegu reakcji w mózgu i w całym systemie nerwowym, a co za tym idzie, dla właściwej koordynacji ruchów i myśli.

Opisaną powyżej w dużym skrócie metodę Dennisona wykorzystuję w codziennej pracy z uczniami mającymi trudności w nauce. Pełniąc od czterech lat funkcję pedagoga korekcyjnego, prowadzę zajęcia korekcyjno-kompensacyjne w szkole podstawowej. Głównym celem mojej pracy jest zapobieganie niepowodzeniom szkolnym u uczniów, którzy nie osiągnęli jeszcze pełnej dojrzałości szkolnej, a pomimo to podjęto decyzję o rozpoczęciu edukacji, u uczniów ze stwierdzoną dysleksją, dysortografią, dysgrafią lub dyskalkulią, a także u uczniów z opóźnieniami. W ramach zajęć pozalekcyjnych prowadzę diagnozę pedagogiczną dzieci na różnych etapach procesu edukacyjnego oraz prowadzę regularną pracę terapeutyczną służącą zapobieganiu lub korygowanie trudności w nauce, na które napotykają uczniowie i stymulowaniu ich rozwoju intelektualnego. Metodę Kinezjologii Edukacyjnej wykorzystuję w różnym zakresie w trakcie wszystkich moich zajęciach, w zależności od tego jak bardzo jest ona pomocna w pokonywaniu napotkanych trudności w porównaniu z alternatywnymi sposobami reedukacji. W większości grup terapeutycznych połączyłam ją z metodami, które bezpośrednio dotyczą pokonywania trudności w nauce czytania i pisania oraz matematyki, takimi jak metoda 18 struktur wyrazowych[1] oraz metoda Gruszczyk-Kolczyńskiej[2]. Wykorzystuję wtedy głównie ćwiczenia służące relaksacji i zwiększeniu koncentracji uwagi ucznia, tak aby osiągnąć jak najlepsze warunki do przyswajania wiedzy i umiejętności. W kilku przypadkach stosuję wyłącznie metodę kinezjologii, aby stymulować rozwój intelektualny uczniów zagrożonych niepowodzeniem szkolnym.

Zajęcia odbywają się w grupach dwu, trzyosobowych lub indywidualnie, w zależności od tego jakie mam możliwości skojarzenia grup z uczniów o podobnym profilu zaburzeń. Z uwagi dostępną ilość godzin i znaczne zapotrzebowanie w szkole, każda grupa ma do dyspozycji tylko jedne zajęcia tygodniowo. Jest to niewiele i dlatego dodatkowo do pracy z dzieckiem w domu aktywizuję rodziców. Warunkiem optymalnej skuteczności metody Dennisona, ale również pozostałych metod reedukacyjnych jest bowiem systematyczna praca. Inaczej zwykle materiał nie jest utrwalony na tyle aby móc posuwać się z uczniem dalej i osiągać kolejne postępy. Dlatego rodzice uczestniczą w zajęciach, obserwują moją pracę z uczniem i powtarzają ćwiczenia z dzieckiem w domu. W większości przypadków pozwala mi to przy następnych zajęciach wykonać kolejne kroki. Dzięki charakterowi ćwiczeń Dennisona, opartych na ruch i zabawie, rodzice bardzo często sami dostrzegają, że oprócz korzyści edukacyjnych, jest to dla nich doskonała okazja do zrobienia czegoś razem z dzieckiem i wzmocnienia przez to więzi rodzicielskich. W dobie komputerów, telewizji i internetu tych okazji jest coraz mniej. Oczywiście nie wszyscy rodzice stosują się zawsze do zaleceń, ale zauważyłam, że uczniowie, co do których mam pewność, że systematyczne ćwiczą w środowisku rodzinnym, osiągają znaczne postępy w nauce. Zauważyłam także znaczną poprawę u ucznia, z którym prowadzę indywidualne zajęcia oparte wyłącznie na Gimnastyce Mózgu. Z każdym rokiem, przy wypisaniu z zajęć  uczniów, u których udało się nadrobić czasem nawet dwuletnie zaległości coraz bardziej utrwalam się w przekonaniu do skuteczności metody Dennisona. Należy jednak pamiętać także o innym, emocjonalnym wymiarze Gimnastyki Mózgu. Ruch i zabawa u znakomitej większości uczniów wiążą się z pozytywnymi emocjami. Dzięki stosowaniu ćwiczeń z obszaru Kinezjologii Edukacyjnej wzrasta satysfakcja dzieci z własnych osiągnięć oraz z przezwyciężania trudności. Nauka zaczyna sprawiać im przyjemność. Osiągane, nawet początkowo drobne sukcesy, są zauważane przez nauczycieli, rówieśników i rodziców, co wzmacnia motywację uczniów. Regularne wykonywanie kilku drobnych ćwiczeń uczy skoncentrowania na wykonywanej czynności, przywraca równowagę i stabilność ciała. Pojawiają się również pozytywne efekty w umiejętności komunikowania, myślenia twórczego, w wydajności pracy. Gimnastyka mózgu pozwala uczniom uwolnić się od stresów, od napięcia mięśniowego, a wręcz poprawia samopoczucie i zwiększa pewność oraz wiarę we własne możliwości.

Uważam, że Kinezjologia Edukacyjna może być z powodzeniem stosowana także w praktyce w nauczaniu zintegrowanym i na zajęciach wyrównawczych. Ćwiczenia można wprowadzić na początku zajęć lekcyjnych, przed klasówką, ciężką pracą wymagającą skupienia lub gdy uczniowie są rozkojarzeni i nie potrafią skoncentrować się na tym, co mówi nauczyciel. Ponieważ ćwiczenia mają właściwości relaksacyjne, warto stosować je gdy u dzieci występuje stres lub trema, na przykład przed publicznym wystąpieniem, recytacją wiersza, śpiewaniem piosenki. Z powodzeniem mogą być wykorzystywane w edukacji ruchowej, na zajęciach kultury fizycznej. Warto przy tym pamiętać, że skuteczność ćwiczenia Dennisona wymaga miłej, pogodnej atmosfery, najlepiej przy specjalnie do nich opracowanej muzyce, aby dzieci mogły chociaż na chwilę zapomnieć o problemach domowych i szkolnych. Podczas gimnastyki należy zwracać szczególną uwagę na prawidłowe oddychanie. Ciało nie powinno być spięte. Ćwiczenia mają charakter zabawy i tak muszą być odbierane przez dziecko. Dlatego warto je urozmaicać poprzez wprowadzanie różnych dodatkowych „przyborów”, jak np. baloniki, szarfy itp. Uczniowie wtedy chętniej angażują się w wykonywanie zadań, wykazują się różnorodnymi pomysłami oraz myśleniem twórczym, prześcigając się w propozycjach nowych zabaw.

Jestem zadowolona z pracy z dziećmi bo wiem, że czują się podczas zajęć bezpieczne, śmieją się, nikt nikogo nie ocenia i nie krytykuje, są zadowolone z bycia sobą oraz z osiąganych przez siebie efektów.

Jeżeli kogokolwiek z Państwa czytających ten artykuł zainteresowała koncepcja włączenia Kinezjologii Edukacyjnej do zasobów pracy dydaktycznej lub terapeutycznej, załączam przykładowy konspekt zajęć z ich wykorzystaniem.

Konspekt zajęć korekcyjno-kompensacyjnych

Pedagog korekcyjny: Sylwia Malinowska
Grupa: dwoje dzieci z klasy I.

Temat: Ćwiczenie orientacji na kartce papieru. Różnicowanie wzrokowe liter b-d.

Cele:

  • Doskonalenie percepcji wzrokowej i słuchowej;
  • Obniżenie napięcia emocjonalnego i wzmacnianie równowagi emocjonalnej, usprawnianie pisania i czytania ze zrozumieniem, rysowania, radzenie sobie ze stresem szkolnym;
  • Aktywizowanie naturalnych mechanizmów rozwoju ruchowego;
  • Doskonalenie orientacji lewa-prawa strona, pojęć góra, dół, ćwiczenie wizualizacji obrazu. Wzrokowe różnicowanie liter kształtem podobnych, ćwiczenie koncentracji uwagi, podnoszenie kreatywności, usprawnianie orientacji przestrzennej. Integrowanie lewej i prawej strony ciała, rozwijanie koordynacji ręka-oko.

Metody: Kinezjologia Edukacyjna wg Dennisona, „Efekt Mozarta”, ćw. według E. Gruszczyk-Kolczyńskiej.

Pomoce: płyta „Hearts of Peace”, płyta „Get Ready to Learn”, płyta z muzyką Mozarta, magnetofon, duże kartony, pędzle, farby, litery, flamastry.

Przebieg zajęć:

  1. Rytmizacja:
    1. Picie wody
    2. Punkty na myślenie (ćw Dennisona)
    3. Ruchy naprzemienne (ćw Dennisona)
    4. Pozycja Dennisona (ćw Dennisona)
  2. Kartka: rogi dolne i górne.

Łączenie rogów, krawędzi pod dyktando nauczyciela za pomocą pędzla na dużej kartce. Trzymanie pędzla chwytem pensetowym.

  1. Leniwa ósemka (ćw Dennisona):

Wyobraź sobie, że jesteś psem. Do twoich zadań należy: pilnowanie domu, ganianie innych psów i bawienie się z dziećmi. Dlatego musisz dbać o dobrą kondycję. Codziennie wykonujesz ćwiczenia, w których biorą udział wszystkie części ciała, nawet wąsy i ogon.

  1. Krążenie szyją. Rysowanie brodą kołnierzyka (ćw. Dennisona).
  2. Rysowanie oburącz do opowiadania o jesieni.

Liście spadają z drzew. Gałęzie poruszają się na wietrze, chmury suną po niebie – – przedstawianie za pomocą ruchów rąk, pada deszcz – ruchy nadgarstków. Nagle zza chmur wyłania się słońce – dzieci kreślą okręgi i promienie, wszędzie pełno jest babiego lata. Ptaki odlatują do ciepłych krajów – dzieci rękoma udają ruchy skrzydeł ptaków.

  1. Sowa (ćw. Dennisona).

Wymienianie zwierząt, które żyją w nocy i udawanie ich odgłosów – ćwiczenie sowa (ćw. Dennisona).

  1. Rozpoznawanie liter d-b za pomocą dotyku (z zamkniętymi oczami).
  2. Wpisywanie liter d, b pod dyktando nauczyciela w przygotowany wcześniej obrazek.
  3. Pożegnanie przy pomocy klaskania.

Podczas rysowania, rozpoznawania i wpisywania liter dzieci wsłuchują się w muzykę Mozarta. Ćwiczenia Dennisona, wykonywane przy dostosowanej do nich muzyce.

Przydatna literatura:

  1. Hannaford C., Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł, Medyk, W-wa 1998
  2. Dennison P.E., Dennison G., Gimnastyka Mózgu, przewodnik dla rodziców i nauczycieli, Międzynarodowy Instytut Neurokinezjologii Rozwoju Ruchowego i Integracji Odruchów, W-wa 2005
  3. Ballinger Erich, Wesoła Gimnastyka, Rusz się i Ucz się, Międzynarodowy Instytut Neurokinezjologii Rozwoju Ruchowego i Integracji Odruchów, W-wa 2004
  4. Praca zbiorowa pod redakcją Wróblewska M., Czubek M., Twórcza Kinezjologia w Praktyce, propozycje dla każdego, Kined, W-wa 2004
  5. Hannaford C., Profil Dominujący, Jak rozpoznać Twoje Dominujące Oko, Ucho, Półkulę mózgową, Rękę i Nogę, Swietłana Masgutowa i Międzynarodowy Instytut Neurokinezjologii Rozwoju Ruchowego i Integracji Odruchów, W-wa 2003
  6. Dennison P.E., Dennison G., Kinezjologia Edukacyjna dla Dzieci, Podstawowy podręcznik Kinezjologii Edukacyjnej dla rodziców i nauczycieli, Swietłana Masgutowa i Międzynarodowy Instytut Neurokinezjologii Rozwoju Ruchowego i Integracji Odruchów, W-wa 2003
  7. Zwoleńska J., Radosna Kinezjologia, Kined, W-wa 2005

[1] więcej informacji można znaleźć w Kujawa E., Kurzyna M., Metoda 18 struktur wyrazowych w pracy z dziećmi z trudnościami w nauce, 1994, Warszawa, WSiP

[2] więcej informacji można znaleźć w Gruszczyk-Kolczyńska E., Dziecięca matematyka. Książka dla rodziców i nauczycieli, WSiP, W-wa 1997,

————————————————————————————

Internet a dziecko  91406780_236824284036857_5715771172193304576_n

 

 

 

 

W ostatnim czasie rodzice oraz dzieci znacznie więcej korzystają z Internetu – rodzice pracują, dzieci uczą się zdalnie. Z jednej strony dostrzegamy pozytywy Internetu (możliwość pracy nie wychodząc z domu, dostęp do informacji, jedyny sposób na kontakt z bliskimi), z drugiej zaś korzystanie z sieci nadal pozostaje zagrożeniem. Nadużywanie urządzeń ekranowych może powodować brak czasu dla siebie nawzajem – brak czasu na wspólny posiłek, brak czasu na rozmowę, na słuchanie się nawzajem. Jak zadbać o równowagę między czasem spędzanym off i online?! Pomóc w tym mogą DOMOWE ZASADY EKRANOWE. Zachęcam do zapoznania się ze wskazówkami znajdującymi się na stronie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

https://rodzice.fdds.pl/?fbclid=IwAR3joQOhycEQ3rtFAS-H1-BqVQT2ygNo8PFmyt0lcibdT8phaMYmZHgERDw

———————————————————————————————-

Jak uczyć się z dzieckiem w domu? – wskazówki  dla
nieco  przestraszonych  rodziców.

Sytuacja wywołana koronawirusem jest dużym zaskoczeniem dla wszystkich. Nie mogliśmy się więc dostatecznie przygotować. Nie ma wyjścia – musimy się w bieżących warunkach, na miarę naszych sił i umiejętności, odnaleźć. Ja też.
Jednym z zadań rodzica jest praca z dzieckiem w domu.  Myślenie o tym, że dziecko samo zasiądzie do lekcji, rzetelnie je wykona i pochwali się rodzicom jest myśleniem magicznym. Rolą rodziców jest pomóc dzieciom w tej sytuacji. Przeglądając strony internetowe różnych stowarzyszeń, fundacji, poradni znalazłam wiele informacji na temat tego jak zagospodarowywać dzieciom czas, czyli co robić aby nasze pociechy się nie nudziły. Tymczasem ważnym zadaniem jest nie tylko zagospodarowywanie dzieciom wolnego czasu, ale także dopilnowanie ich nauki. W bieżących warunkach rodzic pracuje z dzieckiem tak jak może: wedle swoich umiejętności, czasu wolnego oraz zgodniez wytycznymi przekazywanymi drogą mailową przez nauczycieli. W niektórych przypadkach zakres materiału do wykonania jest przez nauczycieli ściśle określony (dzieci mojej koleżanki mają codziennie wyznaczaną pracę domową nie tylko z przedmiotów wiodących, ale także z takich przedmiotów jak plastyka i wychowanie fizyczne!), dzieci mogą uczestniczyć w lekcjach przez skype`a (nauczyciel przygotowuje wtedy  lekcję, którą może oglądać cała klasa – tym razem to przykład moich sąsiadów) lub też może być przekazany ogólnie, np. wykaz lektur do przeczytania, linki do pobrania. Przypilnowanie realizacji  wymienionych przykładowych zaleceń przekazanych przez nauczycieli leży po stronie rodzica. Nic więc dziwnego, że rodzice mogą czuć się zagubieni, niepewni w nowej roli,  przytłoczeni odpowiedzialnością.
Proponuję zachować spokój i zdrowy rozsądek. Zrobią Państwo tyle ile mogą i umieją. Wskazówki nauczycieli mają być dla Państwa pomocą i wskazaniem, a nie pracą nadliczbową i sprawdzeniem umiejętności. Nie jesteście Państwo zawodowymi nauczycielami, więc metody waszej pracy nie będą perfekcyjne. I nie muszą. Celem działań nie jest sprawdzenie rodzica w roli nauczyciela, a pomoc dziecku w nadrobieniu zaległości spowodowanych nie chodzeniem do szkoły oraz jak najłagodniejszym powrotem syna czy córki do pełnoprawnej roli ucznia po zakończeniu zawieszenia  zajęć lekcyjnych w szkole. Celem jest więc troska o dziecko.
Poniższe wskazówki dotyczą organizacji pracy z dzieckiem w domu. Nie rozwiążą one wszystkich wątpliwości rodziców, ale być może pomogą w organizacji nauki. W tym celu je spisałam:
1. Warunkiem koniecznym jest wytłumaczenie dziecku sytuacji spowodowanej koronawirusem. Nie wolno dzieci straszyć statystykami (dziecko nie powinno słuchać informacji w tym zakresie podawanych w telewizji, nie powinno też być świadkiem dyskusji na ten temat rodziców lub rozmów telefonicznych ze znajomymi). Dziecko ma jednak prawo wiedzieć, że nie chodzi do szkoły ze względu na panujący wirus, który powoduje, iż ludzie się wzajemnie zarażają. Po zapanowaniu nad chorobą i określonym okresem nauki w domu wróci więc do szkoły – być może jeszcze w kwietniu, czyli już niedługo. Zadaniem nauczycieli, którzy ślą linki i materiały oraz zadaniem rodziców, którzy pilnują wykonania zadanych lekcji jest ułatwienie powrotu do szkoły, tak aby dziecko nie miało poczucia, że w porównaniu do pozostałych kolegów czy koleżanek jest  uczniem
z dużymi zaległościami. Niestety rodzic nie powinien oczekiwać, iż dziecko ochoczo zaakceptuje te informacje i będzie z pełnym entuzjazmem wykonywało zadania z matematyki, czy codziennie czytało lektury.
2. Wielu rodziców pracuje zdalnie, co trudno pogodzić z pracą z dzieckiem (widzieli Państwo już ten filmik na youtube jak rodzic prowadzi z domu zawodową telekonferencję a do pokoju znienacka wpada 5-letnia córka, po chwili drugie dziecko w chodziku, a za nimi zdesperowana matka? – polecam tak dla relaksu). Nie da się pracować zawodowo i odrabiać lekcji w przerwach swojej własnej pracy zawodowej. Nic złego się nie stanie jeśli z synem lub córką popracujecie Państwo popołudniu, skoro rano musicie być on-line. Praca typu: godzinę pracy dla firmy, 20 min. dla dziecka, godzina dla firmy, 20 min dla dziecka spowoduje jedynie rozdrażnienie rodzica i niechęć latorośli.
3. Najskuteczniej będzie jeśli Państwo rozpoczną odrabianie lekcji z synem lub córką o stałej godzinie. Proszę zwrócić uwagę, iż tak jest opracowywany system lekcyjny w szkole, np. od 8.00. Harmonogram rozpoczynania pracy jest o tyle skuteczny, iż jeśli zbliża się wyznaczona godzina, np. 10.00 rano to dziecko wie, że zbliża się czas odrabiania lekcji. W przypadku jeśli rozpoczynamy wykonywanie pracy o różnych godzinach, dziecko nie ma poczucia, że ma to być właśnie teraz (gdyż np. wczoraj o tej porze oglądało bajki). Potrafią to Państwo zrobić, przecież obiad w domu jest o stałej godzinie, np. o 14.00, mycie po kolacji o 19.00, itp.
4. Można pozwolić dziecku wybrać przedmiot od którego rozpoczyna odrabianie lekcji. Może to być ulubiony przedmiot, ciekawy przedmiot lub łatwy przedmiot. Sukces dobrze nastawia dziecko i nie obniża motywacji do pracy. Przedmiotu najtrudniejszego nie zostawiamy na koniec dnia. Lepiej wykonać go w pierwszej części. Pod koniec dnia dziecko jest już zmęczone, a więc w pracy nakłada się niechęć dziecka do przedmiotu (ewentualnie stopnia trudności wykonania danego zadania) oraz problemy z koncentracją – będzie więc ciężej.
5. Należy wyznaczać dziecku przerwy w pracy. Przerwy powinny być czasowo z góry ustalone i nie przeciągane w czasie. Jeśli dziecko nie wie, ile trwa przerwa będzie ja przeciągało (też bym tak robiła). Można też spytać syna lub córkę ile potrzebuje tej przerwy.
6. W przypadku młodszych dzieci (a czasami i starszych) zawsze należy sprawdzić czy pociecha zrozumiała instrukcję. Dzieci potrafią szybko i płynnie przeczytać tekst, ale wielokrotnie nie rozumieją o czym jest mowa. Rolą rodzica jest wytłumaczyć polecenie (rolą dziecka – wykonać zadanie).
7. Podczas odrabiania lekcji w domu powinna być jak największa cisza – przecież to czas nauki. Oznacza to, że rozmowy pozostałych domowników powinny być ściszone, telewizor wyłączony, komórka odsunięta. Rozmowa rodzica z kolegą lub koleżanką na temat wczorajszego filmu dekoncentruje dziecko (tekst typu: „nie podsłuchuj, pisz” jest z góry skazany na porażkę). Nie wskazane jest także, aby rodzic zbyt często przeszkadzał dziecku z pytaniami sprawdzającymi czy pracuje, „jak mu się uczy”, „co by zjadł na kolację”, „czy babcia dzwoniła” – to może poczekać. Jeśli się samo uczy (nawet jeśli to jest tylko 30 min), niech się uczy. Powiedzmy mu, że jesteśmy zadowoleni z czasu jaki poświęcił na dany przedmiot.
8. Wykonane lekcje należy sprawdzać w obecności dziecka. Sprawdzenie nie polega na tym, że rodzic wskaże jedynie część materiału, którą dziecko wykonało niewłaściwie. Najpierw zaczynamy od pochwały tego, co syn lub córka wykonał poprawnie, a następnie wskazujemy błąd. Za poprawę pracy należy dziecko pochwalić.
9. Przedmioty, które stanowią trudność dziecko będzie wykonywało dłużej lub wolniej. Nigdy nie wykona pracy tak dobrze, jak z przedmiotu który szczególnie lubi. Tym bardziej konicznym jest pochwalenie dziecka za wysiłek włożony w zrozumienie i wykonanie trudnego materiału.
10. Nie wolno wykonywać pracy za syna lub córkę. Można za to wybrane prace zrobić wspólnie, np. wykonać na plastykę romańską budowlę z kartonu (przykładowa praca domowa z tego tygodnia) lub wspólnie: czytać lekturę, np. jedną stronę rodzic, jedną dziecko lub rodzic pyta dziecko z tabliczki mnożenia, a następnie dziecko rodzica – moja mama za każdym razem myliła się w działaniu „7 razy 8” i stąd ja zapamiętałam prawidłowy wynik (do dzisiaj!).
11. Warunkiem dobrego zapamiętywania jest liczba powtórek. Oznacza to, iż dziecko musi zrozumieć materiał, następnie dobrze go zapamiętać, a w konsekwencji poprawnie odtworzyć. Jeśli odtworzenie nie zgadza się z materiałem wyjściowym było za mało powtórek. Cierpliwości rodzicu, niestety trzeba powtórzyć materiał z dzieckiem kilka razy.
12. Materiał jednostajny, długi można dzielić na części. Należy uczyć dzieci części, a potem całości.
13. Daty, nazwiska, nowe słowa można podkreślać kolorem, oznaczać wykrzyknikiem, itp. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że syn lub córka skojarzy słowo z kolorem (lub znakiem) i dzięki temu przypomni je sobie w odpowiednim momencie.
14. W przypadku jeśli jesteśmy skazani na porażkę, tzn. mamy poczucie, iż sobie nie radzimy, a znajoma mama nie ma takich kłopotów zadzwońmy do niej i spytajmy jak ona to robi, że jej córka uczy się historii lub syn powtarza czasowniki nieregularne z języka angielskiego. Co dwie głowy to nie jedna – uczmy się przez doświadczenie (sprawdzone pomysły) innych.
15. W przypadku jeśli logopeda lub pedagog korekcyjny, do którego dziecko uczęszcza na specjalistyczne zajęcia przygotuje materiał do pracy w domu wykonajmy go. Zwiększamy w ten sposób szanse edukacyjne naszego dziecka.
16. Nauka, organizacja czasu, potrzymanie motywacji do pracy dziecka (ale także rodzica, który czyta ten tekst) to wyzwanie. Pomagajmy sobie jak możemy, wymagajmy tyle ile jesteśmy w stanie sami wykonać, cieszmy się tym, że jesteśmy zdrowi i niedługo nasze dzieci wrócą do szkoły.

Miło nam, że przeczytali Państwo tekst do końca, pozdrawiam Anna Kuchciak